Posty

Wyświetlanie postów z 2020

Grawerowany gołąb kontemplacji

Obraz
- A ty? Umiesz powiedzieć, jak to jest zniknąć? Dobre pytanie. Będąc peleryną niewidką, odpowiedź powinna być oczywista. Skarpetka patrzy wyczekująco, a świeca z niesmakiem. Mimo, że pytanie dawno wybrzmiało, nadal czuć było dziwne zawieszenie. Niepokojące wręcz wibracje unosiły się w powietrzu, jak w momencie snu, lub filmu, gdy czuć już nieubłagany koniec sielanki. Gdy ktoś powie coś zdecydowanie nie na miejscu. - Co to za pytanie. Znikanie jest moją pracą. Pierwsza zasada została złamana. Mówienie o pracy jest zdecydowanie w złym guście. - Mieliśmy mówić o niczym. - świeca z trudem powstrzymywała swoje święte oburzenie - A ja chcę o znikaniu. Czemu o znikaniu nie można? - skarpetka wydała się poruszona - Czemu? To nie jest istotne. - „przecież to oczywiste” - Właśnie. - peleryna poruszyła się zmieszana. Zapadła cisza. Towarzystwo zgubiło wątek rozmowy. I tak minęła im chwila. - A ja myślę, że to właśnie jest istotne. - Nie jest. - Jest. I to bardzo. - ...

Co kwarantanna ma wspólnego z czekoladą? I dlaczego w domu nie zawsze najlepiej.

Obraz
Twarze. Im dalej, tym bezpieczniej. Akurat się tak śmiesznie składa, że aktualnie można rozumieć to hasło nie tylko metaforycznie, ale i dosłownie #kwarantanna;p Siedząc jak i wy we własnym domu (żeby nie było wątpliwości, nie w cudzym) zadaje sobie i wam pytanie: - Dlaczego czujesz się gorzej w izolacji? Wchodząc głębiej: - Dlaczego wolisz spędzać dnie wśród nieznajomych niż z najbliższymi? Czemu tęsknisz za tłumem mniej lub bardziej obcych twarzy? Brzmi znajomo? Nie? To się cieszę, bo to znaczy, że twoje Relacyjne Życie ma się świetnie. „Będziesz żyć” - idealna diagnoza :D Tak? To mam dla ciebie kilka osobistych refleksji, które może okażą się pomocne :)) (spokojnie, też będziesz żyć ;)) Przyszła mi na myśl ciekawa koncepcja – Czy fizyczna, realna kwarantanna, nie boli czasem dlatego, że doskonale uwidacznia innego rodzaju kwarantannę, w której byłeś już wcześniej?  Metaforyczna kwarantanna , to świadome lub nie tworzenie wokół siebie swoistej „bańk...