Posty

Wyświetlanie postów z 2019

My, którzy zgrzeszyliśmy przezroczystością

My, przezroczyści  Miałeś kiedyś uczucie, że zaprzeczasz sam sobie? Że wykorzystujesz samego siebie? Że TRACISZ siebie? Może nie jestem najbardziej kompetentną osobą w tym temacie, ale chciałabym się podzielić swoimi obserwacjami. Może te słowa komuś przypomną o tym, co sam pewnie w głębi serca dobrze wie. Bo przecież, to się czuje. Zawsze się czuje. Czasem ginie przyczyna w natłoku przeróżnych myśli i bodźców wokół, ale pozostaje jakieś niejasne wrażenie emocjonalne. W każdej sytuacji, gdy mówisz „tak”, choć wcale nie chcesz. W każdej chwili, gdy milczysz, choć krzyczysz wewnątrz. W każdej chwili, gdy uśmiechasz się sztucznie, tylko dlatego, żeby ludzie wokół cię akceptowali. Zawsze, kiedy decydujesz się na kontakt z osobami, z którymi nie czujesz się do końca komfortowo, ze strachu, że zostaniesz sam. Zawsze, kiedy stresujesz się i frustrujesz spotkaniami, z których nie uzyskałeś dawki sympatii i akceptacji. Zawsze, kiedy nie możesz się skupić na drugim człowieku...

Trzy ogniki

Przez Krainę Kolorów wędrowały trzy ogniki: Czerwony, Żółty i Szary. Wszystkie poszukiwały Białego Ognika, który znany tylko z legend, od wieków pozostawał nieuchwytny. Wędrując napotkały Znak, Drzewo i Sadzawkę. Pierwszy na ich drodze pojawił się Znak i rzecze „Wiem, gdzie czeka cię to, czego szukasz” Czerwony spojrzał i wysłuchał wskazówki. Żółty spojrzał i wysłuchał wskazówki. Szary spojrzał i wysłuchał wskazówki. Kolejne na drodze stanęło im Drzewo, mówiąc: „Na szczycie czeka cię to, czego szukasz.” Czerwony wszedł bez namysłu na najwyższą gałąź i zadowolony niezwłocznie wrócił na ziemię. Żółty obejrzał drzewo uważnie, po czym usiadł z uśmiechem patrząc w niebo. Szary wszedł na średnią gałąź, popatrzył i wrócił. Ruszyli w dalszą wędrówkę, aż dojrzeli Sadzawkę. „ Jestem tym, czego szukasz.” - powiedziała. Czerwony ognik rzucił szybkie spojrzenie na przebytą drogę, wszedł do sadzawki, pomyślał i zgasł. Żółty ognik roześmiał się, z uśmiechem położył o...

Jak być skałą?

Przełom w odkryciach!       Panuje ogólne przekonanie, że pomimo szczerego pragnienia, człowiek nie jest w stanie być twardy jak głaz. A taka szkoda, przecież wszyscy pragniemy być ze skały! Czy to na pewno niemożliwe? Mam dla ciebie dobrą wiadomość – nowe badania i obserwacje wykazują, że tak, jest to możliwe! Żeby być twardym, trzeba być bezrefleksyjnym, będąc bezrefleksyjnym jesteś w pewien sposób uwięziony w swoim stanie – jednym, tym samym – bezpiecznym stanie! Czyli nieustannie niezłomny, twardy i wytrzymały! Nie można się rozwijać, bo żeby się rozwijać potrzebna jest refleksja. Słowo refleksja brzmi niepozornie. Do czego prowadzi? Do dezintegracji pozytywnej! Sama nazwa ma w sobie coś niepokojącego. Niby „pozytywna”, ale nie daj się na to złapać, to tylko taki chwyt jak w reklamach – chcą ci wcisnąć szajs w pięknej, błyszczącej obudowie. Skieruj swoją uwagę na to pierwsze słowo – dezintegracja. Co znaczy w praktyce? Rozpad jakiejś struktury umysło...

Jakbym miała powiedzieć

Właśnie, co wtedy? Gdy ktoś zadaje Ci pytanie - masz chwilę, sekundę, dwie by sformułować odpowiedź. Ktoś pyta - co u Ciebie. Co masz powiedzieć? Co wybrać, gdy jest tak wiele i tak niewiele. Czy rozmowa to tylko sztuka konwersacji? I czy konwersację zawsze można nazwać rozmową?  Zapraszam do refleksji. Jakbym miała powiedzieć Kochani! Mówicie Więc słucham: Słowa – słyszałam wiele. Wielu wcale. Takie, które znikają. Takie, których pełno. Co znaczą wiele. (lub całkiem coś innego) Skrzydła motyli latem, Biel kościeni zimą. Są i skrzydła i biel W tym samym dźwięku Ja wiem. Znaczenia malują barwy Jakbym miała powiedzieć Usiądź.