Na początek - co to będzie? Pierwszy fragment
Witaj Drogi Czytaczu, Internauto, Zagubiona Duszo, witajcie :)
Na tym blogu zamierzam umieszczać fragmenty rezultatów swoich zmagań twórczych
Zapraszam
Pod spodem zobaczycie fragment monologu z bardzo wczesnych prób literackich. Ćwiczenia na formie dramatu. Nieco egzaltacji się tam wkradło lecz kto nigdy nie przesadza niech pierwszy rzuci kamieniem :D
Zrzucam
Zmieniam w tkaninę, podnoszę
(szeptem)
W moich dłoniach jaśnieje gwiazdami
lecz ta światłość naprawdę nią nie jest
(krzyk)
To gwiazdy ułudy! Kruche dążenia,
płoche ideały co to się w proch sypią gdy świecą zbyt długo. Ich światło ujawnia skrawek, by całość przesłonić – głupstwem, tak – głupotą tłumu!
„Idź z nami!” - Tak? Mam iść na zatracenie? Mam iść? Po co? A może ja NIE CHCĘ?!
„Idź z nami!” - Spróbuję się sprzeciwić, zetrą w pył, odrzucą! A czy się boję odrzucenia? Czy chcę należeć do milionów zbłąkanych nie znających innej obrony jak nienawiść? Nie chcę! Swego szczęścia uzależniać od tłumu.
Lecz czy to ich wina, że jak ja żyją w świecie ogarniętym szaleństwem strachu? Każdy się boi – i próbuje się bronić, bronić przed czym... ? –
Ja też- ja Fide Tueor – ta, która wierzy wciąż bronię swej wiary, wciąż toczę bitwy z własną myślą, która mogłaby mnie w każdej chwili zetrzeć w pył – ha! Wiem o tym dobrze, żyję z tym przekonaniem odkąd odkryłam Prawdę w moim wnętrzu, twierdzę – czyli wierzę w słuszność stwierdzenia, bez wątpliwości? Tak, bez żadnych! Ta siła, ta ukryta potęga jest w każdym z nas. Działa niezależnie od woli. W każdej chwili, nawet gdy świadomość jest uśpiona, a może szczególnie wtedy.
( zbierając emocje ) Dlaczego ta materialna powłoka nie może zniknąć, ach dlaczego nie mogę w pełni połączyć się ze źródłem mocy – zrozumieć działanie świata, poznać wszelkie myśli – skierować je ku uzdrowieniu, przywrócić ludziom idealną harmonię życia? Tylko tego pragnę – to co przemija nieistotne, wierzę -
Wierzę, że to możliwe! Swą wiarą uzdrowię dusze i ciała! Cóż ciało, cóż przyziemne pragnienia – pokonam wszystko to co mnie niszczy! Nie siłą, nie mieczem lecz wiarą!
( zatrzymuje się nieruchomo, próbuje „odfrunąć”)
Nie mogę odlecieć
Ta tkanina.. Blaski jej świecidełek jak błędne ogniki... Zgubią mnie! Wiem, że przyniesie zgubę, jeśli jej nie odrzucę.. Nie chcę, lecz pragnę, jakże mocno pragnę! Te podszepty – te diabelskie podszepty – wciąż je słyszę! Precz! Nie słucham.
Świat chce cały nam schować – za kotarą – tak piękną, jak fałszywą, kotarą z tkaniny jaśniejącej gwiazdami zgubienia. Moje oczy nie dadzą się omamić – bo ja mam dwie, nie jedną ich parę.
Istotą istnienia nie są kajdany ni żadna materia
Odrzucam
Dążenia nie ducha lecz...
ciała
nie ludzkie są
zwierzęce!
( wizja )
Stąpam po schodach, jasność i blask widzę...
dal
Widzę...
I idę... Biegnę! Jak pięknie, jak cudnie, jak lekko! Jestem w innym wymiarze, tu wszystko! Wszystko jest możliwe! Jak na skrzydłach...
W podróży tej cel każdym krokiem...
Nie czuję kroków
I głosy też inne
Mówią
coś... do mnie?
Co? Powiedz!
Nieznany to język, lecz czuję znaczenie głębią swej duszy
Przepływa pragnienie... Raz jeszcze pragnienie piękna jak to – wiecznego! Przepełnia po brzegi...
Nie! Bo jakież granice obejmą tę wszechobecną potęgę, która nie ma źródła ni końca w swej wielkości?
Słyszę szepty... Tysiące szeptów, słów niewyraźnych.. Nigdy nie wypowiedzianych! To szepty myśli, czuję ciepło... Przenika mnie, czuję, ja czuję do głębi... Ja widzę! Widzę pragnienia!
Idee widzę i widzę słowa - piękne słowa! I oto podnoszę dłoń... Unoszę się, ja się unoszę, w powietrzu.. nie, ja jestem powietrzem, jestem częścią całości, elementem, bez którego wszystko byłoby inne... Nie mogę tego wyjaśnić, dotykam głazu którego dotknąć się nie da i który nie może odpowiedzieć... Przepływa energia, czuję...
(powraca)
Zrywam węzy
Myśl uwolniona
Myśli! Potęgo życia! Ileż możesz uczynić nie dowie się człowiek splątany naturą zwierzęcą-
nie-ludzkie życie ludzkiej istoty jest gorsze niźli śmierć,
gdyż gasi płomień, który mógłby się stać ogniem.
Koniec! Zdecydowanie postanawiam mniej przesadzać ;) (oczywiście chodzi o rośliny ;d)
Na tym blogu zamierzam umieszczać fragmenty rezultatów swoich zmagań twórczych
Zapraszam
Pod spodem zobaczycie fragment monologu z bardzo wczesnych prób literackich. Ćwiczenia na formie dramatu. Nieco egzaltacji się tam wkradło lecz kto nigdy nie przesadza niech pierwszy rzuci kamieniem :D
Zrzucam
Zmieniam w tkaninę, podnoszę
(szeptem)
W moich dłoniach jaśnieje gwiazdami
lecz ta światłość naprawdę nią nie jest
(krzyk)
To gwiazdy ułudy! Kruche dążenia,
płoche ideały co to się w proch sypią gdy świecą zbyt długo. Ich światło ujawnia skrawek, by całość przesłonić – głupstwem, tak – głupotą tłumu!
„Idź z nami!” - Tak? Mam iść na zatracenie? Mam iść? Po co? A może ja NIE CHCĘ?!
„Idź z nami!” - Spróbuję się sprzeciwić, zetrą w pył, odrzucą! A czy się boję odrzucenia? Czy chcę należeć do milionów zbłąkanych nie znających innej obrony jak nienawiść? Nie chcę! Swego szczęścia uzależniać od tłumu.
Lecz czy to ich wina, że jak ja żyją w świecie ogarniętym szaleństwem strachu? Każdy się boi – i próbuje się bronić, bronić przed czym... ? –
Ja też- ja Fide Tueor – ta, która wierzy wciąż bronię swej wiary, wciąż toczę bitwy z własną myślą, która mogłaby mnie w każdej chwili zetrzeć w pył – ha! Wiem o tym dobrze, żyję z tym przekonaniem odkąd odkryłam Prawdę w moim wnętrzu, twierdzę – czyli wierzę w słuszność stwierdzenia, bez wątpliwości? Tak, bez żadnych! Ta siła, ta ukryta potęga jest w każdym z nas. Działa niezależnie od woli. W każdej chwili, nawet gdy świadomość jest uśpiona, a może szczególnie wtedy.
( zbierając emocje ) Dlaczego ta materialna powłoka nie może zniknąć, ach dlaczego nie mogę w pełni połączyć się ze źródłem mocy – zrozumieć działanie świata, poznać wszelkie myśli – skierować je ku uzdrowieniu, przywrócić ludziom idealną harmonię życia? Tylko tego pragnę – to co przemija nieistotne, wierzę -
Wierzę, że to możliwe! Swą wiarą uzdrowię dusze i ciała! Cóż ciało, cóż przyziemne pragnienia – pokonam wszystko to co mnie niszczy! Nie siłą, nie mieczem lecz wiarą!
( zatrzymuje się nieruchomo, próbuje „odfrunąć”)
Nie mogę odlecieć
Ta tkanina.. Blaski jej świecidełek jak błędne ogniki... Zgubią mnie! Wiem, że przyniesie zgubę, jeśli jej nie odrzucę.. Nie chcę, lecz pragnę, jakże mocno pragnę! Te podszepty – te diabelskie podszepty – wciąż je słyszę! Precz! Nie słucham.
Świat chce cały nam schować – za kotarą – tak piękną, jak fałszywą, kotarą z tkaniny jaśniejącej gwiazdami zgubienia. Moje oczy nie dadzą się omamić – bo ja mam dwie, nie jedną ich parę.
Istotą istnienia nie są kajdany ni żadna materia
Odrzucam
Dążenia nie ducha lecz...
ciała
nie ludzkie są
zwierzęce!
( wizja )
Stąpam po schodach, jasność i blask widzę...
dal
Widzę...
I idę... Biegnę! Jak pięknie, jak cudnie, jak lekko! Jestem w innym wymiarze, tu wszystko! Wszystko jest możliwe! Jak na skrzydłach...
W podróży tej cel każdym krokiem...
Nie czuję kroków
I głosy też inne
Mówią
coś... do mnie?
Co? Powiedz!
Nieznany to język, lecz czuję znaczenie głębią swej duszy
Przepływa pragnienie... Raz jeszcze pragnienie piękna jak to – wiecznego! Przepełnia po brzegi...
Nie! Bo jakież granice obejmą tę wszechobecną potęgę, która nie ma źródła ni końca w swej wielkości?
Słyszę szepty... Tysiące szeptów, słów niewyraźnych.. Nigdy nie wypowiedzianych! To szepty myśli, czuję ciepło... Przenika mnie, czuję, ja czuję do głębi... Ja widzę! Widzę pragnienia!
Idee widzę i widzę słowa - piękne słowa! I oto podnoszę dłoń... Unoszę się, ja się unoszę, w powietrzu.. nie, ja jestem powietrzem, jestem częścią całości, elementem, bez którego wszystko byłoby inne... Nie mogę tego wyjaśnić, dotykam głazu którego dotknąć się nie da i który nie może odpowiedzieć... Przepływa energia, czuję...
(powraca)
Zrywam węzy
Myśl uwolniona
Myśli! Potęgo życia! Ileż możesz uczynić nie dowie się człowiek splątany naturą zwierzęcą-
nie-ludzkie życie ludzkiej istoty jest gorsze niźli śmierć,
gdyż gasi płomień, który mógłby się stać ogniem.
Koniec! Zdecydowanie postanawiam mniej przesadzać ;) (oczywiście chodzi o rośliny ;d)
Komentarze
Prześlij komentarz
Chętnie poznam Twoje wrażenia i spostrzeżenia, są dla mnie bardzo wartościowe :)